sobota, 19 listopada 2016

Podobieństwo tkwi w... róznicy

Portugalczyków i Polaków łączy  wiele więcej, niż dwie pierwsze litery w nazwie, ale różnic między nami z całą pewnością jest równie dużo. W pierwszy dzień przyjazdu do Coimbry, zauważyłem niezwykłą życzliwość Portugalczyków. Pytając o drogę, możemy spodziewać się, że ktoś podprowadzi nas spory kawałek, tłumacząc jak mamy dojść na miejsce, jakby ciesząc się jeszcze, że może być pomocny. Starsza kobieta zapytana, kiedyś przeze mnie, o Urząd Miasta Coimbry poprowadziła mnie na miejsce przez pół miasta. Pomimo, że szła w zupełnie innym kierunku i mimo moich kilkukrotnych "protestów" i podziękowań. I muszę tutaj przyznać, że nie jest to zjawisko wyjątkowe.
Mieszkańcy tego krańca Europy są romantyczni, podobnie jak kiedyś Polacy. Jednak ich nostalgia jest inna. Wyrażona w pieśniach Fado i w Saudade jest wartością samą w sobie. Portugalia jest jak wyspa oblana z jednej strony przez ocean, a z drugiej przez odmienność Europy.


Mieszkańcy tej "wyspy"mówią sami o sobie że są brandos costumes, czyli łagodnych obyczajów. Nawet, gdybym długo szukał, nie znalazł bym chyba lepszego określenia. 
Mimo wielu różnic, jesteśmy do siebie bardzo podobni. od zawsze buntowniczy i ciekawi świata.  Mamy podobne nałogi, jak chociażby kawę, która tutaj, bardzo mocna,podawana jest w miniaturowych filiżaneczkach. Lecz bez której prawdziwy Portugalczyk, tak samo jak większość Polaków nie wyobraża sobie poranka. Podobnie jest  miłością do alkoholu, która tutaj jednak nieco bardziej przejawia się w jego produkcji.
Teodor Tripplin tak pisał o wizycie na portugalskim targu w 1850 roku, "...co mnie zdziwiło, że pomiędzy wieśniakami, których tutaj było ze dwanaście tysięcy, żadnego pijaka odkryć nie byłem w stanie. Musi ich nie być wtedy. Portugalia... nie byłaby rajem dla ludzi żyjących z propinacyi. Z czegóż tedy żyje szlachta tego kraju, zapyta może niejeden. Pańszczyzna tam zniesiona,danin nigdy nie było, lud gorzałki nie pije, a podatki idą swoją drogą. To jakiś dziwny kraj ta Portugalia..."


Nie wiem czy dziwny jak twierdził doktor Tripplin, ale z całą pewnością niezwykły. O czym nie raz jeszcze, mam nadzieję, napiszę...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz