wtorek, 20 grudnia 2016

Pytanie o wiarę w Fatimie...

Zbliżają się Święta, buraki na barszcz wigilijny już zakiszone. Okazuje się, że w Portugalii też można, choć buraki są dwa razy droższe od pomarańczy. Najprawdopodobniej pojawią się też inne wigilijne potrawy, ale o tym za parę dni. Dzisiaj napiszę o niezwykłym miejscu, o Fatimie. Spróbuję też, sam sobie zadać pytanie. Czym jest dla mnie wiara? Niestety nie będzie to tylko jej pochwała.


Większość z nas zapewne nigdy nie usłyszałaby o Fatimie, gdyby nie to co wydarzyło się tutaj 13 maja 1917 roku, Trójce dzieci, 10-letniej Łucji i jej kuzynom; Franciszkowi i Hiacyncie ukazała się "Pani jaśniejsza niż słońce". Pani poprosiła ich by przychodziły w to samo miejsce 13. każdego kolejnego miesiąca. Dzieci opowiedziały historię rodzicom, którzy początkowo nie chcieli w nią wierzyć, jednak w końcu 13 października w tym miejscu pojawiło się około 70 tys. ludzi, Na stronie internetowej sanktuarium tak jest to opisane,"...słońce, które wyglądało jak srebrny dysk i można było na nie spoglądać bez trudności, wirowało wokół własnej osi jak ognista kula, zdając się spadać ku ziemi.."

Matka Boska, przekazała dzieciom 3 tajemnice. Pierwsza była wizją piekła, a druga kary jaka czeka grzeszników po śmierci. Pierwsza i druga były według niektórych zapowiedzią II Wojny Światowej. Trzecia przez wiele lat nie była ujawniana przez kościół. Dopiero papież Jan Paweł II ujawnił ją w 2000 roku. Miała dotyczyć zamachu na Ojca Świętego w Rzymie, który wydarzył się dokładnie w ten sam dzień i o tej samej godzinie, co pierwsze objawienie w Fatimie -13 maja 1981 roku.


Papież, który w podziękowaniu za ocalenie rok później wyruszył do Fatimy, ponownie został zaatakowany nożem, tym razem przez hiszpańskiego księdza. To i również to co dzisiaj dzieje się w Watykanie pokazuje jak wiele kontrowersji jest w samym Kościele. Można tu zacytować za klasykiem, "takie czasy", można powiedzieć też księża są tylko ludźmi. Ja zacytuję moją babcię; "są trzy zawody, które wymagają powołania; lekarz, nauczyciel i ksiądz" Zapewne są księża, którzy są wspaniałymi ludźmi, czyniącymi dobro dookoła siebie, są też i "czarne owce".


Niektórzy wierzą, że trzecia tajemnica fatimska nie została ujawniona w całości, a jej ukrywana część jest ostrzeżeniem i mówi, właśnie, o tym co dzieje się w samym Kościele. Szczerze przyznam, że problemy z pochówkami, jeżeli ktoś nie ma pieniędzy, ślubami... itd. napawają nie obrzydzeniem.  O wielu rzeczach, które zdarzają się również wśród księży, nawet nie chcę pisać. Ale dobre wszyscy jesteśmy ludźmi.Przeraża mnie fakt, że medialny zakon, którego głównym celem jest "niesienie pomocy religijnej ludziom ubogim duchowo i materialnie" przyjmuje ostatni grosz od emerytów i rencistów, którym często brakuje na podstawowe lekarstwa. Myślę, że Kościół, zakładając oczywiście, że nie chce by jego świątynie w przyszłości pustką, powinien jak najszybciej sam posprzątać swoją "stajnię Augiasza". 





Nie mówię już nawet o wierze, gdzie podstawowe ludzkie odruchy, objawy człowieczeństwa czy choćby zwyczajnej empatii? I nie zrozumcie tego proszę jako atak na wiarę. Nie taki jest mój zamiar, sam jestem wierzący, choć przyznam, że do kościoła wolę chodzić najbardziej wtedy, kiedy nie ma w nim ludzi. W Fatimie najbardziej przeszkadzało mi to, że została ona skomercjalizowana, zamieniona w rodzaj turystyki religijnej, gdzie można kupić tysiące najróżniejszych dewocjonaliów, a przegania się osoby proszące o pomoc. Tak,wiem,wszystko się zgadza, niektóre osoby zrobiły sobie z żebractwa dochodowy biznes, ale czy tak naprawdę wiemy, którzy to są? Czy jednym z założeń naszej wiary nie jest pomoc bliźniemu? 


Czy Bóg, który widziałby to wszystko co dzieje się w Kościele, to co robią jego wierni 5 minut po tym jak wyjdą ze mszy św. byłby zachwycony? Czy śpiewanie pod kapliczkami, zakryje wszystko to co robimy na co dzień.Każdy teraz się oburzy i powie, ja absolutnie nikomu nic nie robię! Naprawdę? Nawet zwykłą, niewinną plotką można skrzywdzić ludzi. A czasami nawet NIC NIE ROBIENIEM. Czy to dzieje się w ostatnim czasie na całym świecie, nie zaczynało się niewinnie,być może tylko, naszym przyzwoleniem na niegodziwość i zło. 


W związku, że mam wielu różnych znajomych, i tych którzy powiedzą, że w Fatimie wylądowało UFO i tych, którzy piszą na facebooku ułożone przez siebie modlitwy. Zapewne dla tych drugich będę heretykiem, a pierwsi każą słuchać tylko "jedynego radia". Chciałem, Wam wszystkim, bez wyjątku powiedzieć, że zarówno Was jak i wasze przekonania szanuje. A tak naprawdę liczy się to czy jesteś dobrym, czy złym człowiekiem. Jaką masz miarę wartości, obojętne czy spisaną na kamiennych tablicach, czy zakodowaną tylko w Twojej głowie. Prawdopodobnie żadna z istniejących religii nie miała w założeniach czynienia zła. To tylko człowiek interpretuje ją na swój własny sposób. Uważam,że nie ma nic gorszego niż fanatyczny konserwatyzm, bez względu na to w której zakorzenił się religii. Co świetnie widać nie tylko w ostatnich czasach...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz