sobota, 3 grudnia 2016

Coimbra... krótka historia miasta studentów i dyktatora

Nie wszyscy wiedzą, że miasto Coimbra było kiedyś stolicą Portugalii i kolebką narodzin sześciu portugalskich królów. Do dzisiaj działa prężnie, pierwszy w Portugalii i jeden z pierwszych w Europie Uniwersytetów. Ale zacznijmy od samego początku...



Najprawdopodobniej ze wzgórz Coimbry korzystali już Celtowie, ale nazwę to urocze miasto zawdzięcza Rzymianom, którzy zaprzestali rozbudowy Conimbrigi na rzecz, strategicznie lepiej położonego miejsca, któremu nadali nazwę Colimbria. Pozostałości o Imperium w Conimbridze można podziwiać do dzisiaj. Według niektórych historyków miasto to ciągnęło się aż do granic dzisiejszej Coimbry i wciąż czeka na odkrycie przez archeologów. W 269 roku ne. Cesarstwo Rzymskie najechali Wizygoci, przybyli z północy. Po złupieniu Italii, udali się do Galii, którą również zdobyli. A stąd bardzo blisko było już do Coimbry, nad którą mieli władze kilkaset lat. W 711 roku ne. na półwysep Iberyjski przybyli Maurowie. To właśnie dzięki nim miasto rozkwitło, stając się handlowym centrum, łączącym chrześcijańską północ z muzułmańskim południem. W 871 roku powstało Hrabstwo Coimbra, ale samo miasto odbili dopiero rycerze Zakonu Templariuszy dopiero w 1064 roku. Na wskutek krwawej rekonkwisty, po pokonaniu Maurów, Coimbra zostaje pierwszą stolicą Portugalii. Nie cieszy się jednak długo tym mianem. Po blisko wieku, w 1255 roku król Afonso III przeniósł stolicę do Lizbony. Pół wieku później, Coimbra otrzymała jakby w "rekompensacie" papieskie prawo do założenia Uniwersytetu.


W 1290 roku uczelnia posiadała wydziały: artystyczny, prawa kanonicznego, prawa cywilnego i medycyny. Uniwersytet w Coimbrze był pierwszą w Portugalii i dwunastą w kolejności uczelnią wyższą na świecie. Współpracował blisko z Uniwersytetami w Paryżu, Oxfordzie czy Krakowie. Siedzibę Uniwersytetu kilkukrotnie przenoszono do Lizbony, i z powrotem, jednak w 1537 roku, za sprawą króla Jana III, osiadł na stałe w Coimbrze, stając się głównym centrum portugalskiej nauki. Do dziś uczelnia wzbogaciła się między innymi o wydziały; technologii, farmacji. psychologii i sportu. Każdemu z nich przypisany jest kolor wstążki, którą noszą studenci do swojego czarnego stroju.Uniwersytecka Biblioteka Joanina, kryje 30 tysięcy niezwykle rzadkich woluminów. Sponsorem pięknej biblioteki był król Jan V, który wzbogacił się, dzięki regularnym dostawom diamentów z Brazylii. W 1593 roku pod uniwersytecką aulą wzniesiono więzienie, które zachowało się jako jedyny taki średniowieczny obiekt w Portugalii. Wywołującym dzisiaj niedowierzanie  faktem jest, że jednym z najcięższych wykroczeń, było zniszczenie książki.
Już od XII wieku Coimbra, była podzielona na górne i dolne miasto. To pierwsze było podzielone pomiędzy arystokrację i duchowieństwo. Później zamieszkali w nim studenci. W dolnym mieście, blisko rzeki Mondego zamieszkali rzemieślnicy i handlowcy.


Od 1560 roku w Coimbrze "prawdziwą" władzę sprawowała Święta Inkwizycja. Trybunał w Coimbrze skazał na śmierć 313 osób, a ponad 9 tysiącom wymierzył inne kary. Palenie "wierzących i myślących inaczej" sięgnęło nawet Goa, portugalskiego skrawka Indii Zachodnich.  Inkwizycja w całej Portugalii została zlikwidowana dopiero w 1821 roku.
Pierwsza połowa XIX wieku nie była zbyt łaskawa dla Coimbry, przetaczająca się przez całą Europę inwazja francuska dotarła i tutaj. W 1810 roku wojska napoleońskie, którymi dowodzili generałowie Junot i Messena, zajęły miasto. Portugalczycy, z obywatelskiej milicji dowodzonej przez brytyjskiego oficera Nicholasa Tranta  odbili jednak miasto jeszcze w tym samym roku.
W drugiej połowie XIX wieku miasto odzyskało "utracony blask". Rozbudowało się i unowocześniło. W 1856 roku nadano tu pierwszy telegram. Miasto "przejrzało" gazowym oświetleniem, a w 1864 roku wyruszyły stąd pierwsze pociągi. Kilkanaście lat później wybudowano żelazny most na rzece Mondego. Miasto było gotowe na wejście w XX wiek. Miasto rozwijało się bardzo szybko, powstawały nowe ulice i osiedla na okolicznych wzgórzach. W 1910 roku obalono monarchie i proklamowano Republikę Portugalii. W 1911 roku mieszkańcy otrzymali noworoczny prezent. 1 stycznia ruszył pierwszy tramwaj w Coimbrze. Trzy lata później mieszkańcy miasta ciągle jeździli tramwajem, ale nie wszyscy. Niektórzy z nich wyruszyli na I Wojnę Światową, opowiadając się po stronie Ententy. Na początku wojny Portugalia chciała pozostać neutralna, jednak po konkwiskacie niemieckich statków w portugalskich portach. Niemcy wypowiedziały wojnę Portugalii 9 marca 1916 roku. Podczas II Wojny Światowej Portugalia pozostała neutralna, chociaż stała się areną walk wywiadów wielu państw. Zapewne również w Coimbrze rozgrywały się sceny rodem z Jamesa Bonda.

Od 1910 do 1926 roku w Portugalii powstało 45 różnych rządów, z których rekordzista przetrwał tylko 1 dzień. W wyniku osłabienia kraju i jego kiepskiej kondycji finansowej. Po dużym kilkuletnim zamieszaniu, wybrano na prezydenta Antonio Carmonę. Nowy prezydent poprosił o pomoc w "uzdrawianiu" państwa młodego ekonomistę i profesora na Uniwersytecie w Coimbrze Antonio Oliveirę de Salazara. Jak się okazało wybór ten był tak niefortunny dla Portugalii, że pozostała ona od wpływem dyktatora, ekonomisty Salazara aż do 1974 roku, kiedy to wybuchła Rewolucja Goździków. Okres rządów Salazara, był ciężki dla mieszkańców Coimbry, tak samo jak dla reszty kraju. Na Wyspach Zielonego Przylądka założono nawet obóz koncentracyjny dla politycznych przeciwników. Dwóch studentów Uniwersytetu w Coimbrze zostało skazanych na 7 lat więzienia, tylko za wzniesienie toastu "za wolność". Miasto w którym "nomem omen" dyktator był profesorem, byo dla niego przysłowiową "kulą u nogi". W 1968 roku pomysłowi studenci, wymyślili sposób na walkę z systemem. Otóż dzień przed planowaną ,manifestację pieczołowicie wysmarowali strome uliczki mydłem, by policjanci nie mogli ich dogonić. Patent ponoć działał świetnie.
W 1974 wybuchła Rewolucja Goździków, w wyniku której zginęło tylko kilka osób. Dwa lata później odbyły się wybory prezydenckie i parlamentarne. Portugalia uznała prawo do nieodległości swoich kolonii w Afryce. Dzisiaj na Uniwersytet do Coimbry przybywają również mieszkańcy byłych kolonii, ale tym razem, po to by zdobywać wiedzę.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz